Prawdziwy delikates ! Polecam Wam wszystkim ! Sprobujcie buleczki z oliwkami a jestem pewna, ze zostaniecie wyznawcami kuchni greckiej ! Buleczki, chleby lub pitty pieke zawsze "przy okazji", wiec staram sie wybierac przepisy szybkie i latwe w wykonaniu a zarazem moim smakiem i zdaniem - specjaly :) A za starozytnogreckim powiedzeniem - doskonalosc kryje sie w prostocie - w tym wypadku zgadzam sie z reka na sercu ! Ja lubie buleczki, co nie przeszkadza nam w upieczeniu z podanego ciasta chleba, wybor zalezy do nas, zmieniamy tylko czas pieczenia. Zapraszam !
Rozrabiamy rozczyn z czesci maki, drozdzy i czesci cieplej wody ( nie goracej), odstawiamy. Po 15 minutach, kiedy rozczyn ruszy dodajemy do maki ( najwygodniej ciasto wyrabia mi sie w szklanej misce) a w dalszym ciagu pozostale skladniki, wyrabiamy ciasto. Oliwki mozemy dodac do ciasta bezposrednio lub po wyrobieniu nadziac buleczki jak paczki. Ciasto dobrze wyrabiamy nastepnie przykrywamy miske czysta scereczka i odstawiamy na okolo godzine w cieplym miejscu. Po wyrosnieciu ciasta formuljemy buleczki dowolnej wielkosci, ewentualnie nadziewamy olivkami, kladziemy na natluszsczona blaszke (ja uzywam papieru do pieczenia jako podklad, bardzo ulatwia mi to w utrzymaniu czystosci blaszki) i odstawiamy jeszcze na okolo 20 minut. Wkladamy do uprzednio nagrzanego piekarnika 200C, pieczemy w zaleznosci od wielkosci buleczek do czasu az uzyskaja rumiany kolor. Podajemy na cieplo lub zimno. Na drugi dzien przed podaniem wkladam buleczki na 2-3 minuty do mikrofalowki - obnawiaja sie zupelnie :). Sprobujcie je przekroic i posmarowac rozgniecionym czosnkiem z oliva lub czymkolwiek co Wam smakuje - czy "postne" - sa poprostu boskie ! Kali oreksi !
- 1kg maki razowej
- 40g swiezych drozdzy
- filizanka olivy
- woda (ile wyjdzie okolo 1 1/2 filizanki)
- 1 lyzka soli
- 1 lyzka cukru
- 1 lyzeczka oregano (jesli lubimy)
- 1/2 lyzeczki cynamonu (moj dodatek)
- czarne olivki bez pestek, pokrojone
Rozrabiamy rozczyn z czesci maki, drozdzy i czesci cieplej wody ( nie goracej), odstawiamy. Po 15 minutach, kiedy rozczyn ruszy dodajemy do maki ( najwygodniej ciasto wyrabia mi sie w szklanej misce) a w dalszym ciagu pozostale skladniki, wyrabiamy ciasto. Oliwki mozemy dodac do ciasta bezposrednio lub po wyrobieniu nadziac buleczki jak paczki. Ciasto dobrze wyrabiamy nastepnie przykrywamy miske czysta scereczka i odstawiamy na okolo godzine w cieplym miejscu. Po wyrosnieciu ciasta formuljemy buleczki dowolnej wielkosci, ewentualnie nadziewamy olivkami, kladziemy na natluszsczona blaszke (ja uzywam papieru do pieczenia jako podklad, bardzo ulatwia mi to w utrzymaniu czystosci blaszki) i odstawiamy jeszcze na okolo 20 minut. Wkladamy do uprzednio nagrzanego piekarnika 200C, pieczemy w zaleznosci od wielkosci buleczek do czasu az uzyskaja rumiany kolor. Podajemy na cieplo lub zimno. Na drugi dzien przed podaniem wkladam buleczki na 2-3 minuty do mikrofalowki - obnawiaja sie zupelnie :). Sprobujcie je przekroic i posmarowac rozgniecionym czosnkiem z oliva lub czymkolwiek co Wam smakuje - czy "postne" - sa poprostu boskie ! Kali oreksi !
ja bym czarne oliwki podmieniła na zielone i byłoby pysznie;-))
OdpowiedzUsuńDo zrobienia z łatwością.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam